Czy miłość

Czy miłość

To kiedyś może poznać każdy,

I pewnie każdy pragnie bardziej.

Uczucie — słowem nie powiedzieć,

W nim tylko żyć, w nim tylko siedzieć.

 

Choć czasem rani, czasem koi,

Wciąż duszę budzi, serce zbroi.

To nazywają słowem miłość,

Od szczęścia wpadnie czasem w złość.

 

Czy warto zawsze ryzykować,

Głową, życiem wciąż handlować?

Początek jest — a jaki koniec?

Nikt nie wypowie tego w słowie.

 

Czym więc naprawdę jest ta miłość?

Czy ktoś potrafi poznać przyszłość?

 

Czemu więc ludzie biorą śluby?

Czy koniec czułości, czy zguby?

Namiętność, seks a może miłość?

Granica cienka — pierwsza bliskość.

 

Ból duszę targa, smutek ciśnie,

Świadomość pęka, presja niszczy.

Hańbi uczucie lub zabija,

Iskierka w sercu ledwie żywa.

 

Nadzieja, szczęście, radość wieczna,

Czysta, otwarta i bezpieczna.

Może dziś znajdziesz opis w Wiki,

Lecz w duszy zniknie nagle, w mgnieniu.

 

Kto dzisiaj duszę może czytać?

Ktoś w takim stanie ją przywita?

Co już przeżyłeś, a co stracisz,

Komu swe serce dziś zostawisz?