Marlene…

Piękne miasteczko gdzieś na północy kraju,
Gdzie mieszka, wiesz, nie tak mało ludzi.
Ojczyzna to chłopaka-astronoma —
Znany światu naukowiec Mikołaj.
Na świat w tym mieście dziecko się urodziło —
To bardzo, bardzo miła, piękna gwiazdka,
Która daruje ciepło, światło ludziom,
Przynajmniej robi to serdecznie, bez zmęczenia.
W miasteczku tym ona i teraz mieszka,
Niedużo wiedzą o jej spokojnym życiu.
Sekrety swoje ma, jakieś marzenia —
Zadowolona tym, co daruje przyszłość.
Takie sobie słodziutkie, piękne dziecko,
W którym wychowano ją w grzeczności.
Imię dziewczynki tej — Maria Magdalena,
A krótkie, po prostu, to imię — Marlena.
Dzisiaj to już szczęśliwa, piękna babcia,
Spokojną, atrakcyjną jest kobietą,
Która kocha swoją piękną, miłą wnuczkę,
Która daruje jej codziennie tylko radość —
W zamian od babci dostaje serdeczne ciepło i miłość.
